Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[16+] Fallout: Equestria - Crimson Tide
#41
(18-06-2014, 00:55)Grentonumanuma napisał(a): Czekaj czekaj, bo właśnie mi się przyśniło... to Ty jesteś ten Samir Duran?! Ponoć służysz w Xel'Naga, albo do niej należysz. Sprytnie, bardzo sprytnie. Wykiwałeś terran, zergów, protosów... Wink

Woli bardziej jak się go nazywa Dr. Nadur
Odpowiedz
#42
Dr Emil Narud ^_^ I nie ma potwierdzenia żę mój biały bliźniak to ja ^_^


"I tak, Crimson Tide zostało przygotowane do spisania kiedy gwiazdy wciąż były młode. Jego miejsce w Galaktycznym Kosmosie było przygotowane przed wiekami."


Chociaż tak naprawdę, jeżeli chodzi o ostatniego krakowskiego Ponymeeta, to można spokojnie stwierdzić że mam więcej z Raynora i jego cytatu "bout time we kicked this revolution into overdrive."
Odpowiedz
#43
A co to znaczy? I o to ma wspólnego z Twą osobą? Oraz pierwszy cytat mam rozumieć dosłownie?
Odpowiedz
#44
pierwsze to parafraza najważniejszego cytatu Samira Durana z oryginalnego Starcraft: Broodwar. ja od tej postaci mam nicka.

Drugie, dotyczy tego że stanowiłem jakby punkt zapalny ruchu antysyriuszowego. ale to juzjest offtopic.
Odpowiedz
#45
Odpisałbym "acha", ale byłaby to mało znacząca odpowiedź o wręcz marginesalnym znaczeniu... (możesz przenosić posty do offtopicu?)
Odpowiedz
#46
(18-06-2014, 10:48)Samir_Duran napisał(a): pierwsze to parafraza najważniejszego cytatu Samira Durana z oryginalnego Starcraft: Broodwar. ja od tej postaci mam nicka.

Drugie, dotyczy tego że stanowiłem jakby punkt zapalny ruchu antysyriuszowego. ale to juzjest offtopic.

Pozwól że tak nieskromnie zapytam. Czym jest lub był ruch antySyriuszowy albo kim(czym?) był ten cały Syriusz?
Odpowiedz
#47
Ok, przeczytałem, tak, jak Ci obiecałem.
I tak, jak obiecałem, będę marudzić.
Po pierwsze: fabuła
Ja wiem, że to dopiero początek i nic tak naprawdę jeszcze nie wiadomo, poza tym, ze mamy już jakiś cel: uratowanie ukochanego głównej bohaterki, ale jakoś tak, że się tak wyrażę, kliszę za kliszą tu pakujesz. Nie jest źle, ale jakoś jak dla mnie za przewidywalne.

Po drugie: postacie
Sparkplug, jak już ci wspominałem, ma potencjał, zwłaszcza, że jest postacią, jakie bardzo lubię, bardzo naiwną i niewinną, z wyidealizowanego świata, która ląduje w okrutnej rzeczywistości i musi sobie radzić. Ale brakuje mi w niej tego charakterystycznego "czegoś". Na razie poza głównym wątkiem nie ma nic, co by ja definiowało. Again, wiem, że to dopiero początek, a ona wyszła ze stajni z dość mocnym akcentowaniem szablonów, ale jeśli ona nie zacznie wykazywać jakiś objawów posiadania osobowości, to to może być dość nudny fanfic nawet mimo dobrze zakrojonej fabuły, a byłoby szkoda.

Poza tym za dobrze jej idzie. Może mnie PH rozpieścił, ale 4 rozdziały i nic jej nie wybebeszyło, ani nie próbowało zgwałcić, ani nawet nie miała bliskiego spotkania z Ridersami... Na dodatek kucyki wokół niej wydaja się dobre i opiekuńcze i nie mają własnych niecnych zamiarów wobec niej...

W sumie jest trochę przeciwieństwem mojej Morning Star, która urodziła się w niewoli, była sprzedana w bardzo młodym wieku, zabiła swoją właścicielkę, żeby uciec, była hitmenem dla gangu, jest w stanie odstrzelić komuś głowę bez mrugnięcia, w tym towarzyszowi podróży, jeśli zrobi coś, co jej się nie spodoba i generalnie ma wstręt do bycia dotykana, bo powody... i ma dopiero 17 lat Tongue
(feel free to use her)

Po trzecie, i tu mam najwięcej marudzenia, język.
przede wszystkim: ja nie czytałem praktycznie nic z kucowych fanficów po polsku i trochę dla mnie to dziwne teraz, zwłaszcza,z ę niektóre rzeczy brzmią przetłumaczone bardzo nieciekawie (bomby typu balefire, WTF?)
Ale mój główny problem jest związany z dialogami - w FoE a tym bardziej w PH dialogi są świetne dlatego, że oddają charakter zarówno postaci jak i świata. Zdaję sobie sprawę z tego, że to ciężko zrobić, ale to dość istotne, zwłaszcza z tak zróżnicowanymi postaciami, jak tu masz. Przedwojenny ghul z wyższych klas nie będzie zarzucał slangiem i raczej będzie używał bardziej wyrafinowanych zwrotów. Narracja może oczywiście być bardziej wyszukana, ale rozmowy codzienne między bądź co bądź niespecjalnie literacko utalentowanymi postaciami, często w stresujących sytuacjach powinny raczej oddawać prostotę komunikacji.
no i korektorzy mają ode mnie kopa za przepuszczanie głupio brzmiących sformułowań i powtórzeń.

To tyle z mojego marudzenia na chwilę obecną.
Odpowiedz
#48
Jak jeszcze wystawisz ten 5 rozdział, to recenzuje, tak, jak wcześniej mówiłem. Wciąż czekam na kolejny rozdział.
Odpowiedz
#49
Postanowilem, że przed rozpoczeciem wlasnych prob w tym temacie, przejrze WSZYSTKIE dostepne tutaj teksty. Zaczalem od tego i już na samym poczatku zwrocilem uwage, że wszystkie Stajnie byly jakims ciekawymi eksperymentami i dopiero przy lekturze Crimson tide zorientowalem się, że sam zadnego nie wymyslilem dla.wlasnej Stajni...takze dziekowac Smile bo na pewno znacznie to uzupelni moje wlasne wypociny, heh
Odpowiedz
#50
Były na pewno też Stajnie Kontrolne, tak jak w oryginalnym Falloutcie (w sensie w Serii) były takowe. Krypta 13 i 101 z całą pewnością były stajniami kontrolnymi, chociaż 101 miała jednak narzucony eksperyment z oddaniem pełnej władzy jednej osobie.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości